Spis treści:
- Choroby nerek u kotów. Masa ciała może być ważnym sygnałem ostrzegawczym
- Dieta nerkowa to nie tylko ograniczenie białka
- Cukrzyca u psów i kotów. Coraz więcej możliwości leczenia
- Zapalenie trzustki. Głodówka nie jest rozwiązaniem
- Enteropatia białkogubna. Czasami potrzebna jest dieta z bardzo niską zawartością tłuszczu
- Omega-3, włókno, MCT. Które dodatki do diety naprawdę mają sens?
- Najważniejszy wniosek? Leczymy zwierzę, nie wyniki badań
Co nowego w leczeniu i żywieniu psów i kotów? Najciekawsze doniesienia z ECVIM-CA 2026
Medycyna weterynaryjna rozwija się bardzo szybko. Pojawiają się nowe metody diagnostyczne, leki i coraz więcej badań pokazujących, jak duże znaczenie w leczeniu przewlekłych chorób ma odpowiednio dobrana dieta.
Podczas tegorocznego kongresu ECVIM-CA, jednego z najważniejszych europejskich wydarzeń poświęconych chorobom wewnętrznym psów i kotów, przedstawiono wiele interesujących doniesień. Część z nich potwierdza to, co już wiemy, inne pokazują zupełnie nowe możliwości leczenia.
Co z tej wiedzy jest najważniejsze dla opiekunów? Przede wszystkim to, że coraz większą uwagę zwraca się nie tylko na wyniki badań, ale również na jakość życia zwierzęcia, jego apetyt, kondycję i rzeczywistą możliwość stosowania zaleconej diety.
Obejrzyj zapis webinaru
Poznaj najciekawsze doniesienia z kongresu ECVIM-CA 2026 dotyczące diagnostyki, leczenia i żywienia psów i kotów.
Choroby nerek u kotów. Masa ciała może być ważnym sygnałem ostrzegawczym
Przewlekła choroba nerek jest jednym z częstszych problemów zdrowotnych starszych kotów. Niestety, przez długi czas może rozwijać się bez wyraźnych objawów, a pierwsze zauważalne zmiany bywają bardzo niepozorne.
Jedno z badań przedstawionych podczas kongresu dotyczyło zmian masy ciała kotów na kilka lat przed rozpoznaniem przewlekłej choroby nerek.
Porównano 187 kotów, u których w późniejszym czasie rozpoznano chorobę nerek, z grupą 198 kotów bez takiego rozpoznania. Okazało się, że koty, u których ostatecznie stwierdzono chorobę, traciły masę ciała szybciej, a różnice można było zaobserwować nawet pięć lat przed diagnozą.
W grupie kotów, u których później rozpoznano chorobę nerek, średnia utrata masy ciała wynosiła około 180 g rocznie, podczas gdy w grupie kontrolnej było to około 80 g.
Czy oznacza to, że każdy chudnący kot ma chore nerki? Oczywiście nie. Utrata masy ciała może mieć wiele przyczyn, ale nie powinna być traktowana jako naturalna i nieunikniona konsekwencja starzenia.
Warto pamiętać, że u kota ważącego 4 kg utrata zaledwie 200 g oznacza już 5% jego masy ciała. Dlatego szczególnie u kotów starszych regularne ważenie jest bardzo prostym, a jednocześnie niezwykle przydatnym elementem monitorowania zdrowia.
Jeżeli kot stopniowo chudnie, mimo że jego apetyt pozostaje bez zmian, warto przeprowadzić diagnostykę, zamiast czekać na pojawienie się kolejnych objawów.
Dieta nerkowa to nie tylko ograniczenie białka
Przez wiele lat żywienie kotów z przewlekłą chorobą nerek kojarzyło się przede wszystkim z ograniczeniem białka. Dziś coraz większy nacisk kładzie się na kontrolowanie podaży fosforu, odpowiednią kaloryczność diety i ochronę masy mięśniowej.
Podczas kongresu przypomniano wyniki badania obejmującego 45 kotów z przewlekłą chorobą nerek w stadium drugim i trzecim. U 26% kotów otrzymujących zwykłą karmę bytową wystąpiły epizody mocznicowe, natomiast w grupie żywionej dietą nerkową takich epizodów nie odnotowano.
To ważne przypomnienie, że właściwe żywienie jest jednym z najlepiej udokumentowanych elementów wspomagających leczenie przewlekłej choroby nerek.
Nie oznacza to jednak, że każdy kot z rozpoznaną chorobą nerek powinien natychmiast otrzymać karmę o możliwie najniższej zawartości białka.
W początkowych stadiach choroby bardzo ważne jest utrzymanie prawidłowego odżywienia i masy mięśniowej. W kolejnych stadiach ograniczenia żywieniowe muszą być dostosowane do wyników badań, apetytu i stanu klinicznego pacjenta.
Kot z chorobą nerek przede wszystkim musi jeść.
Nawet najlepiej opracowana dieta nie przyniesie oczekiwanych korzyści, jeżeli kot nie będzie chciał jej spożywać lub będzie zjadał zbyt małe porcje.
Dlatego tak istotne są smakowitość, konsystencja i odpowiednia kaloryczność posiłków. U kotów z obniżonym apetytem korzystne mogą być diety o większej gęstości energetycznej, które pozwalają dostarczyć odpowiednią ilość kalorii w mniejszej porcji.
Nie warto również wprowadzać nowej karmy na siłę, szczególnie gdy kot ma nudności lub źle się czuje. Może to doprowadzić do trwałej niechęci do nowego pokarmu. Zmianę diety najlepiej przeprowadzać stopniowo, dostosowując jej tempo do samopoczucia zwierzęcia.
W leczeniu przewlekłej choroby nerek coraz większą uwagę zwraca się także na niedokrwistość, która może pogarszać samopoczucie kota, jego aktywność i apetyt. Pojawiają się nowe możliwości leczenia tego powikłania, dlatego regularna kontrola morfologii jest równie ważna jak monitorowanie parametrów nerkowych.
Cukrzyca u psów i kotów. Coraz więcej możliwości leczenia
Kolejnym ważnym tematem były nowe metody leczenia cukrzycy.
Do tej pory opiekunowie zwierząt leczonych insuliną często musieli bardzo dokładnie przestrzegać godzin podawania posiłków i zastrzyków. W praktyce bywa to trudne, szczególnie gdy zwierzę ma zmienny apetyt lub cierpi na dodatkowe choroby.
Podczas kongresu przedstawiono możliwości zastosowania insulin bazalnych, czyli takich, które zapewniają bardziej równomierne działanie przez dłuższy czas.
U niektórych pacjentów pozwala to na większą elastyczność w karmieniu. Nie oznacza jednak, że godziny posiłków przestają mieć znaczenie. Wszystko zależy od rodzaju stosowanej insuliny, przebiegu choroby i indywidualnej reakcji organizmu.
Bardzo ważnym elementem leczenia pozostaje odpowiednio dobrana dieta.
Ilość oraz rodzaj węglowodanów w posiłku mogą wpływać na wzrost stężenia glukozy po jedzeniu. Zmiana karmy może więc zmienić również zapotrzebowanie na insulinę.
To szczególnie istotne dla opiekunów, którzy samodzielnie decydują o zmianie sposobu żywienia. U zwierzęcia z cukrzycą nawet przejście na karmę o innym składzie powinno być uzgodnione z lekarzem prowadzącym, ponieważ może wymagać ponownej oceny leczenia.
Coraz częściej wykorzystuje się także systemy ciągłego monitorowania glukozy. Pozwalają one ocenić nie tylko pojedynczy wynik pomiaru, ale również to, jak poziom glukozy zmienia się w ciągu dnia, po posiłkach i po podaniu insuliny.
Czy redukcja masy ciała może pomóc kotu z cukrzycą?
Podczas kongresu przedstawiono również badanie dotyczące kotów z cukrzycą leczonych insuliną, w którym analizowano wpływ kontrolowanej podaży kalorii na przebieg choroby.
U kotów objętych programem redukcji masy ciała częściej obserwowano remisję cukrzycy, czyli stan, w którym możliwe było odstawienie insuliny pod kontrolą lekarza.
Wśród zwierząt, które ukończyły obserwację, remisję uzyskano u około 77% kotów w grupie z ograniczoną kalorycznością diety, w porównaniu z około 48% w grupie kontrolnej.
Wyniki są bardzo interesujące, ale nie oznaczają, że każdego kota z cukrzycą należy odchudzać.
Redukcja masy ciała może przynosić korzyści przede wszystkim u pacjentów z nadwagą lub otyłością. U kotów szczupłych, tracących mięśnie albo już niedożywionych priorytetem jest zapewnienie odpowiedniej ilości energii.
W przypadku cukrzycy celem nie jest więc samo ograniczanie kalorii, ale uzyskanie i utrzymanie prawidłowej kondycji ciała.
Zapalenie trzustki. Głodówka nie jest rozwiązaniem
Zapalenie trzustki u psów i kotów nadal stanowi duże wyzwanie diagnostyczne i żywieniowe.
Podczas wykładu profesora Xenoulisa zwrócono uwagę, że objawy tej choroby bywają bardzo niespecyficzne. Mogą obejmować wymioty, brak apetytu, ból brzucha, osłabienie czy pogorszenie samopoczucia.
Co istotne, prawidłowy wynik badania USG nie wyklucza zapalenia trzustki. Podobnie pojedynczy podwyższony wynik lipazy nie zawsze oznacza, że zwierzę choruje właśnie na zapalenie trzustki.
Rozpoznanie powinno uwzględniać całokształt objawów, wyniki badań laboratoryjnych i obrazowych.
Z punktu widzenia żywienia szczególnie ważne jest przypomnienie, że zwierząt z zapaleniem trzustki nie należy rutynowo głodzić.
Odpowiednie żywienie jest elementem leczenia, a jeśli pies lub kot nie jest w stanie samodzielnie przyjmować pokarmu, konieczne może być zastosowanie dodatkowego wsparcia żywieniowego.
U psów bardzo ważne pozostaje kontrolowanie ilości tłuszczu w diecie. W wykładzie przypomniano również, że wysoka zawartość tłuszczu może być jednym z czynników zwiększających ryzyko zapalenia trzustki.
Sytuacja wygląda nieco inaczej u kotów. U tego gatunku zapalenie trzustki często współistnieje z innymi chorobami, na przykład przewlekłą enteropatią, chorobami wątroby czy cukrzycą. Nie ma więc jednej uniwersalnej diety, która sprawdzi się u każdego kociego pacjenta.
Dobór żywienia powinien uwzględniać wszystkie współistniejące problemy zdrowotne. Najważniejsze jest zapewnienie odpowiedniej ilości energii, dobrej tolerancji pokarmu i możliwie szybkiego powrotu do prawidłowego odżywiania.
Enteropatia białkogubna. Czasami potrzebna jest dieta z bardzo niską zawartością tłuszczu
Enteropatia białkogubna, określana skrótem PLE, jest poważną chorobą przewodu pokarmowego, w której dochodzi do nadmiernej utraty białka przez jelita.
Jednym z jej następstw może być obniżenie stężenia albumin we krwi. W zależności od zaawansowania choroby mogą pojawiać się biegunki, utrata masy ciała, osłabienie, a także gromadzenie płynu w jamie brzusznej.
W leczeniu PLE bardzo duże znaczenie ma dieta o odpowiednio ograniczonej zawartości tłuszczu.
Podczas kongresu przedstawiono wyniki badania, w którym u psów niewystarczająco reagujących na wcześniejsze leczenie zastosowano indywidualnie opracowane diety domowe o bardzo niskiej zawartości tłuszczu.
W części przypadków zawartość tłuszczu ograniczono do mniej niż 17 g na 1000 kcal.
U wielu psów uzyskano poprawę stężenia albumin, masy ciała oraz ogólnej kondycji. Po około 90 dniach mediana stężenia albumin wzrosła z 1,6 do 2,8 g/dl.
U części pacjentów możliwe było również ograniczenie stosowanych leków, oczywiście pod kontrolą lekarza prowadzącego.
Warto jednak pamiętać, że były to psy otrzymujące także inne formy leczenia. Nie można więc przypisywać całej poprawy wyłącznie zmianie diety.
Badanie pokazuje jednak, jak ważnym elementem terapii może być indywidualnie dobrane żywienie.
W przypadku PLE istotne jest również bardzo dokładne przestrzeganie zaleceń. Nawet niewielkie ilości dodatkowych, tłustych przysmaków czy resztek ze stołu mogą utrudniać kontrolowanie choroby.
Jednocześnie dieta o ekstremalnie niskiej zawartości tłuszczu musi być prawidłowo zbilansowana. Nie wystarczy po prostu podawać chudego mięsa z dodatkiem warzyw. Takie postępowanie może prowadzić do niedoborów pokarmowych.
Omega-3, włókno, MCT. Które dodatki do diety naprawdę mają sens?
Suplementacja jest jednym z najczęściej poruszanych tematów w żywieniu psów i kotów. Na rynku dostępnych jest mnóstwo preparatów, którym przypisuje się korzystne działanie na niemal każdy narząd.
Problem polega na tym, że nie wszystkie te deklaracje znajdują potwierdzenie w badaniach naukowych.
Podczas ECVIM-CA 2026 omówiono aktualny stan wiedzy dotyczący różnych dodatków żywieniowych.
Kwasy omega-3 EPA i DHA
Najlepiej udokumentowane korzyści wynikające z suplementacji EPA i DHA dotyczą przede wszystkim wspomagania leczenia choroby zwyrodnieniowej stawów u psów i kotów.
Istnieją również przesłanki wskazujące na ich korzystne działanie w wybranych chorobach skóry oraz innych schorzeniach przewlekłych. Siła dowodów różni się jednak w zależności od choroby.
Warto przy tym pamiętać, że nie każdy olej opisany jako źródło omega-3 dostarcza odpowiedniej ilości EPA i DHA.
Przy wyborze preparatu najważniejsza jest rzeczywista zawartość tych kwasów, a nie sama ilość oleju czy deklarowana proporcja omega-3 do omega-6.
Znaczenie mają również jakość produktu, jego stabilność, sposób przechowywania oraz kontrola zanieczyszczeń. Niektóre oleje rybie mogą dostarczać dodatkowo witamin A i D, których nadmierna podaż może być niebezpieczna.
Włókno pokarmowe i prebiotyki
Coraz więcej badań potwierdza, że odpowiednio dobrane włókno pokarmowe może korzystnie wpływać na pracę jelit, konsystencję kału i skład mikrobioty jelitowej.
Szczególne znaczenie może mieć u zwierząt z przewlekłymi enteropatiami oraz biegunkami pochodzącymi z jelita grubego.
Nie oznacza to jednak, że każdy pies czy kot z problemami jelitowymi powinien otrzymywać duże ilości błonnika.
Rodzaj i dawka włókna muszą być dostosowane do konkretnego problemu. Inne właściwości ma włókno rozpuszczalne, a inne nierozpuszczalne. Nieodpowiednio dobrana ilość może dodatkowo pogarszać tolerancję diety.
Kwasy tłuszczowe MCT
Interesujące wyniki dotyczą również średniołańcuchowych kwasów tłuszczowych, czyli MCT.
Najmocniejsze dowody na ich korzystne zastosowanie przedstawiono w odniesieniu do starszych psów z zaburzeniami funkcji poznawczych.
Nie oznacza to, że każdy starszy pies powinien otrzymywać olej MCT. Znaczenie ma odpowiednia formulacja diety, ilość tłuszczu oraz stan zdrowia zwierzęcia.
L-karnityna
L-karnityna jest kolejnym składnikiem, dla którego przedstawiono interesujące dane, szczególnie w kontekście kontroli masy ciała i ochrony masy mięśniowej.
Nie zastępuje jednak prawidłowo dobranej kaloryczności diety i odpowiedniej podaży białka.
W przypadku pozostałych popularnych dodatków, takich jak niektóre antyoksydanty, polifenole czy preparaty witaminowe, wyniki badań są znacznie bardziej zróżnicowane.
Dlatego nie warto stosować suplementów wyłącznie dlatego, że są reklamowane jako wspierające odporność, regenerację czy zdrowie jelit.
Każdy dodatek powinien mieć konkretne uzasadnienie.
Najważniejszy wniosek? Leczymy zwierzę, nie wyniki badań
Jednym z tematów, który przewijał się przez wiele wykładów, było indywidualne podejście do pacjenta.
Dwa koty z przewlekłą chorobą nerek mogą potrzebować zupełnie innego postępowania żywieniowego. Podobnie dwa psy z zapaleniem trzustki czy enteropatią mogą różnić się tolerancją tłuszczu, zapotrzebowaniem energetycznym i reakcją na dietę.
Dlatego przy ocenie skuteczności żywienia nie wystarczy sprawdzać wyłącznie wyników badań laboratoryjnych.
Równie ważne jest to, czy zwierzę ma apetyt, utrzymuje prawidłową masę ciała, nie traci mięśni, dobrze toleruje posiłki i zachowuje możliwie dobrą jakość życia.
W przypadku chorób przewlekłych dieta nie jest dodatkiem do leczenia. Bardzo często stanowi jeden z jego najważniejszych elementów.
Trzeba jednak pamiętać, że prawidłowe żywienie nie zawsze oznacza stosowanie najbardziej restrykcyjnej diety. Czasami większą korzyść przyniesie umiarkowane ograniczenie konkretnego składnika przy jednoczesnym zapewnieniu odpowiedniej ilości energii, niż bardzo rygorystyczna dieta, której zwierzę nie chce jeść.
Coraz więcej badań pokazuje również, jak ważna jest współpraca między lekarzem weterynarii, zoodietetykiem i opiekunem. Lekarz odpowiada za diagnostykę i leczenie, dietetyk pomaga dopasować żywienie do potrzeb pacjenta, a opiekun codziennie obserwuje, jak zwierzę reaguje na wprowadzone zmiany.
I właśnie te obserwacje są niezwykle cenne.
Bo nawet najlepiej zaplanowane leczenie i żywienie wymagają regularnej oceny oraz dostosowywania do aktualnego stanu zdrowia.
Współczesna medycyna weterynaryjna daje nam coraz więcej możliwości, ale jej celem pozostaje nie tylko wydłużanie życia psów i kotów. Równie ważne jest to, żeby zwierzęta mogły jak najdłużej cieszyć się dobrym samopoczuciem, apetytem, aktywnością i komfortem każdego dnia.