Darmowa dostawa już od 300zł!

Oferta dla sklepów Przejdź do strefy klientów biznesowych ➔

Dla lekarzy weterynarii Sprawdź dogsplatevet.pl ➔

Potrzebujesz pomocy?

Potrzebujesz pomocy?

Zawartość koszyka
Koszt dostawy:
suma: 0,00 zł
Przejdź do podsumowania
Karma monobiałkowa przy wrażliwym żołądku u psa. Jak działa i kiedy naprawdę warto ją stosować? 0
Karma monobiałkowa przy wrażliwym żołądku u psa. Jak działa i kiedy naprawdę warto ją stosować?

Biegunki, wzdęcia, przelewanie w brzuchu, gazy, odbijanie, okresowe wymioty po posiłku albo nawracający świąd skóry bardzo często są wrzucane do jednego worka pod nazwą „wrażliwy żołądek”. A ja zawsze wolę zatrzymać się krok wcześniej i zadać pytanie: na co konkretnie reaguje organizm psa?

U części psów problemem nie jest sama karma jako taka, tylko konkretne składniki, najczęściej konkretne źródła białka zwierzęcego. Dlatego w dietetyce weterynaryjnej tak ważne są karmy monobiałkowe, czyli takie, które opierają się na jednym źródle białka zwierzęcego. Nie dlatego, że każdemu psu zawsze służy tylko jedno białko. Raczej dlatego, że przy problemach jelitowych, alergiach i nietolerancjach prosty skład daje nam dużo większą kontrolę.

W skrócie

Karma monobiałkowa, inaczej monoproteinowa, zawiera jedno źródło białka zwierzęcego, na przykład królika, dorsza, kozę, sarnę albo kangura. Dzięki temu łatwiej ograniczyć liczbę potencjalnych alergenów i sprawdzić, czy objawy psa są związane z konkretnym białkiem w diecie.

Najczęściej stosuję takie karmy przy podejrzeniu nietolerancji pokarmowej, w diecie eliminacyjnej, przy przewlekłych problemach z kałem, gazach, wzdęciach, niektórych problemach skórnych oraz wtedy, gdy chcemy możliwie uprościć dietę psa z wrażliwym przewodem pokarmowym. Klasyczna dieta eliminacyjna wymaga konsekwencji i zwykle trwa minimum 8 tygodni, a u psów z objawami skórnymi często ocenia się ją po dłuższym czasie. W diagnostyce niepożądanych reakcji na pokarm stosuje się diety oparte na nowym białku albo białku hydrolizowanym.

Czym właściwie jest karma monobiałkowa?

Karma monobiałkowa to karma, w której jedynym źródłem białka zwierzęcego jest jeden gatunek mięsa lub ryby. Jeżeli na etykiecie widzisz królika, to w idealnym scenariuszu nie powinno być tam jednocześnie kurczaka, wołowiny, indyka, jagnięciny, ryby, tłuszczu drobiowego czy hydrolizatu białka niejasnego pochodzenia.

To jest bardzo ważne, bo w praktyce wiele karm reklamowanych jako „z królikiem” albo „z jagnięciną” nie jest karmami monobiałkowymi. Mogą zawierać królikowe mięso, ale równocześnie dodatki pochodzące z drobiu, wołowiny albo innych źródeł białka. Dla zdrowego psa nie zawsze ma to znaczenie. Dla psa na diecie eliminacyjnej ma znaczenie ogromne.

Karma monobiałkowa nie działa magicznie. Jej siła polega na prostocie. Zamiast podawać psu kilka różnych białek naraz i potem zastanawiać się, które z nich wywołało reakcję, ograniczamy dietę do jednego kontrolowanego źródła. To pozwala ocenić, czy po wyeliminowaniu podejrzanych składników przewód pokarmowy i skóra zaczynają się wyciszać.

Karma monobiałkowa a karma hydrolizowana. To nie jest to samo

To pytanie pojawia się bardzo często, dlatego warto uporządkować pojęcia.

Karma monobiałkowa zawiera naturalne, nierozbite białko pochodzące z jednego źródła, na przykład z królika, kozy albo kangura. Wybieramy je zwykle wtedy, kiedy chcemy zastosować tzw. nowe białko, czyli takie, którego pies wcześniej nie jadł albo jadł bardzo rzadko.

Karma hydrolizowana działa inaczej. Zawiera białko rozbite technologicznie na mniejsze fragmenty, czyli peptydy. Celem hydrolizy jest zmniejszenie szansy, że układ odpornościowy rozpozna dane białko jako alergen. Takie diety są często wykorzystywane w diagnostyce i prowadzeniu pacjentów z podejrzeniem reakcji alergicznych na pokarm. W praktyce wygląda to tak: jeżeli pies jadł przez lata kurczaka, wołowinę i indyka, a objawy sugerują nietolerancję albo alergię pokarmową, często zaczynamy od nowego, prostego białka. Może to być królik, koza, sarna, dorsz albo kangur. Jeżeli reakcje są ciężkie, obraz kliniczny jest niejasny albo pies reagował już na wiele różnych białek, lekarz weterynarii może zalecić dietę hydrolizowaną.

Nie chodzi więc o to, że jedna opcja jest „lepsza” od drugiej. One mają różne zastosowania.

Jak karma monobiałkowa może pomóc psu z wrażliwym przewodem pokarmowym?

Najważniejsze jest ograniczenie liczby zmiennych. Przy problemach jelitowych zbyt bogaty skład bardzo utrudnia ocenę sytuacji. Jeżeli karma zawiera kilka źródeł białka, tłuszcz niewiadomego pochodzenia, kilka rodzajów dodatków roślinnych i przysmaki podawane między posiłkami, bardzo trudno ustalić, co faktycznie psu szkodzi.

Przy karmie monobiałkowej przewód pokarmowy dostaje prostszy, bardziej przewidywalny posiłek. To może pomóc szczególnie psom, które mają luźne stolce, nadmierne gazy, wzdęcia albo okresowe pogorszenia po jedzeniu. Jeżeli problem był związany z konkretnym białkiem, jego usunięcie z diety daje jelitom szansę na wyciszenie.

Drugi mechanizm dotyczy skóry. U części psów niepożądane reakcje na pokarm objawiają się nie tylko biegunką czy wymiotami, ale też świądem, zaczerwienieniem skóry, problemami z uszami albo nawracającym wylizywaniem łap. Dieta eliminacyjna oparta na dobrze dobranym białku jest jednym z podstawowych narzędzi diagnostycznych przy podejrzeniu pokarmowego tła objawów skórnych. Samo badanie krwi czy testy skórne nie zastępują prawidłowo przeprowadzonej diety eliminacyjnej.

Kiedy warto rozważyć karmę monobiałkową?

Najczęściej myślę o niej wtedy, kiedy pies ma przewlekłe lub nawracające objawy z przewodu pokarmowego, czyli luźne stolce, biegunki, gazy, wzdęcia, przelewanie w jelitach, okresowe wymioty albo wyraźne pogorszenie po niektórych posiłkach.

Drugą dużą grupą są psy z problemami skórnymi. Swędzenie, zaczerwienione uszy, nawracające zapalenia uszu, wylizywanie łap, łupież, pogorszenie jakości sierści albo hot spoty nie zawsze są związane z dietą, ale dieta jest jednym z elementów, które warto uporządkować.

Trzecia sytuacja to dieta eliminacyjna. Wtedy nie chodzi o „zdrowszą karmę”, tylko o narzędzie diagnostyczne. Przez określony czas pies je wyłącznie jedną, ściśle dobraną dietę. Bez gryzaków, bez resztek ze stołu, bez ciasteczek, bez dentystycznych przysmaków i bez „tylko kawałeczka”. Każdy dodatkowy składnik może zaburzyć wynik próby.

Dieta eliminacyjna krok po kroku

Najpierw warto skonsultować psa z lekarzem weterynarii. Biegunka, wymioty, świąd czy chudnięcie nie zawsze wynikają z nietolerancji pokarmowej. Trzeba wykluczyć między innymi pasożyty, choroby trzustki, choroby jelit, zaburzenia metaboliczne i inne przyczyny, które wymagają leczenia, a nie tylko zmiany karmy.

Potem wybieramy jedno źródło białka. Najlepiej takie, którego pies wcześniej nie jadł. Jeżeli przez większość życia dostawał kurczaka, wołowinę i indyka, nie wybierałabym kolejnej karmy „z drobiem”. Szukałabym białka mniej typowego, na przykład królika, kozy, sarny, dorsza albo kangura.

Następnie trzymamy dietę konsekwentnie przez minimum 8 tygodni. Przy objawach jelitowych poprawa bywa widoczna szybciej, czasem po kilku tygodniach. Przy objawach skórnych trzeba zwykle więcej cierpliwości. W źródłach weterynaryjnych dieta eliminacyjna jest najczęściej opisywana jako próba trwająca co najmniej 8 tygodni, a następnie oceniana w połączeniu z prowokacją, czyli ponownym podaniem podejrzanego składnika. (Vin)

W trakcie diety dobrze prowadzić prosty dziennik. Wystarczy zapisywać jakość stolca, częstotliwość wypróżnień, gazy, wymioty, świąd, stan uszu i skóry. Dzięki temu nie opieramy się wyłącznie na wrażeniu „chyba jest lepiej”, tylko widzimy, jak organizm psa reaguje w czasie.

Jeżeli objawy się wyciszą, kolejnym etapem jest kontrolowane testowanie. Nie wprowadza się pięciu nowych rzeczy naraz. Dodaje się jeden składnik i obserwuje, czy objawy wracają. Dopiero wtedy dieta eliminacyjna zaczyna naprawdę odpowiadać na pytanie, czego pies nie toleruje.

Jakie białko wybrać?

Nie ma jednego najlepszego białka dla każdego psa. To, co będzie świetne dla jednego pacjenta, u drugiego może się nie sprawdzić. Dlatego zawsze patrzę na historię żywienia: co pies jadł do tej pory, po czym było gorzej, jakie przysmaki dostawał, czy miał już karmy weterynaryjne, czy jadł BARF, gotowane jedzenie, karmy suche, mokre albo mieszane.

Królik jest dobrym wyborem dla wielu psów, bo jest mięsem chudym i często dobrze tolerowanym. Sprawdza się zwłaszcza wtedy, gdy zależy nam na lekkiej, prostej diecie.

Dorsz może być ciekawą opcją u psów, które dobrze tolerują ryby i potrzebują lekkiego białka. Trzeba jednak pamiętać, że sama ryba nie zawsze oznacza dietę przeciwzapalną. Znaczenie ma cała receptura, tłuszcz, dodatki i bilans kwasów tłuszczowych.

Koza bywa dobrym białkiem eliminacyjnym, bo wiele psów nie miało z nią wcześniej kontaktu. W dietach dla alergików bardzo często szukamy właśnie takich mniej typowych źródeł białka.

Sarna i inne rodzaje dziczyzny też mogą się sprawdzać u psów z wrażliwym przewodem pokarmowym, szczególnie jeżeli pies nie jadł ich wcześniej. Warto jednak oceniać nie tylko gatunek mięsa, ale też zawartość tłuszczu i cały skład karmy.

Kangur jest jednym z białek często wykorzystywanych w dietach eliminacyjnych i gastroenterologicznych, głównie dlatego, że dla wielu psów jest białkiem nowym i zwykle występuje w recepturach o niskiej zawartości tłuszczu.

Na co uważać przy wyborze karmy monobiałkowej?

Największy błąd to patrzenie wyłącznie na nazwę karmy. „Karma z królikiem” nie zawsze oznacza karmę z samym królikiem. W diecie eliminacyjnej trzeba czytać skład bardzo dokładnie.

Warto sprawdzić, czy w karmie nie ma innych źródeł białka zwierzęcego, hydrolizatów niejasnego pochodzenia, tłuszczu drobiowego, jaj, nabiału, dodatków smakowych albo mieszanek składników, których nie da się jednoznacznie zidentyfikować. Dla psa zdrowego to nie musi być problem. Dla psa na diecie eliminacyjnej może to zniszczyć całą diagnostykę.

Drugi błąd to podawanie przysmaków. Bardzo często opiekun mówi: „Pies je tylko królika”, a po chwili okazuje się, że codziennie dostaje gryzak wołowy, dentystyczne ciasteczko z kurczakiem i kawałek sera. Wtedy to już nie jest dieta eliminacyjna.

Trzeci błąd to zbyt szybka ocena. Po tygodniu można zobaczyć pierwsze zmiany w stolcu, ale nie można jeszcze wiarygodnie powiedzieć, że dieta nie działa. Szczególnie przy objawach skórnych potrzeba czasu.

Dogs Plate i karmy monobiałkowe przy wrażliwym przewodzie pokarmowym

W Dogs Plate mamy kilka karm, które mogą być wykorzystywane u psów wymagających prostszego składu i jednego źródła białka zwierzęcego. To ważne zwłaszcza u psów z wrażliwym przewodem pokarmowym, podejrzeniem nietolerancji albo w trakcie diety eliminacyjnej.

Dogs Plate Delicate z królikiem to propozycja dla psów, u których chcemy zacząć od lekkiego, chudego białka. Królik często dobrze sprawdza się u pacjentów z delikatnym przewodem pokarmowym, szczególnie wtedy, gdy wcześniej dieta była oparta na bardziej typowych białkach, takich jak kurczak czy wołowina.

Dogs Plate Sensitive z dorszem może być dobrym wyborem dla psów, które dobrze tolerują ryby i potrzebują prostej, mokrej diety. Dorsz jest białkiem innym niż klasyczne mięsa lądowe, dlatego bywa przydatny wtedy, gdy chcemy odejść od drobiu, wołowiny czy wieprzowiny.

Dogs Plate Vet Hypoallergic z kozą został opracowany z myślą o psach, u których potrzebna jest dieta oparta na mniej typowym źródle białka. Koza jest dobrym kandydatem do diety eliminacyjnej u psów, które wcześniej nie miały z nią kontaktu.

Dogs Plate Vet Gastro z sarną to opcja dla psów z problemami żołądkowo-jelitowymi, u których zależy nam na prostym składzie i dobrze dobranej zawartości tłuszczu. Przy pacjentach gastroenterologicznych zawsze patrzę nie tylko na białko, ale też na poziom tłuszczu, włókno i ogólną strawność receptury.

Dogs Plate Vet Gastro+ z kangurem to propozycja dla psów, które wymagają szczególnie lekkiej, niskotłuszczowej diety. Takie rozwiązania rozważamy między innymi u pacjentów po problemach trzustkowych albo z przewodem pokarmowym, który źle reaguje na wyższy poziom tłuszczu.

Przy każdym z tych produktów najważniejsze jest dopasowanie do konkretnego psa. Nie wybieram karmy tylko dlatego, że „jest hypoalergiczna” albo „jest gastro”. Zawsze patrzę na objawy, historię żywienia, wyniki badań i cel, jaki chcemy osiągnąć.

Kiedy zobaczymy efekty?

Przy problemach z przewodem pokarmowym pierwsza poprawa może pojawić się stosunkowo szybko. Często opiekunowie widzą lepszą konsystencję stolca, mniej gazów i mniejsze przelewanie w brzuchu po kilku tygodniach.

Przy objawach skórnych trzeba być bardziej cierpliwym. Świąd, zaczerwienienie skóry, problemy z uszami czy jakość sierści zwykle nie zmieniają się z dnia na dzień. Dlatego dietę eliminacyjną ocenia się po odpowiednio długim czasie i najlepiej w porozumieniu z lekarzem weterynarii.

Czy karma monobiałkowa jest dla każdego psa?

Nie. Zdrowy pies, który dobrze toleruje swoją dietę, ma prawidłowe stolce, dobrą skórę, stabilną masę ciała i nie ma objawów nietolerancji, nie musi jeść karmy monobiałkowej.

Karma monobiałkowa jest narzędziem. Bardzo przydatnym, ale nadal narzędziem. Najlepiej sprawdza się wtedy, kiedy mamy konkretny cel: uprościć dietę, przeprowadzić eliminację, ograniczyć liczbę potencjalnych alergenów albo dobrać karmę dla psa z przewodem pokarmowym, który źle reaguje na zbyt złożone receptury.

Podsumowanie

Karma monobiałkowa przy wrażliwym żołądku u psa nie jest chwilową modą. To praktyczne rozwiązanie dietetyczne, które pomaga ograniczyć liczbę potencjalnych problematycznych składników i lepiej ocenić reakcję organizmu psa na konkretne białko.

Największe znaczenie ma prosty skład, konsekwencja i właściwy dobór białka. Jeżeli podejrzewamy alergię albo nietolerancję pokarmową, dieta eliminacyjna powinna być prowadzona świadomie, najlepiej przez minimum 8 tygodni i bez żadnych dodatkowych przysmaków. Dopiero wtedy jej wynik ma sens diagnostyczny.

W Dogs Plate znajdziesz mokre karmy monobiałkowe oparte między innymi na króliku, dorszu, kozie, sarnie i kangurze. To pozwala dobrać dietę do historii żywienia psa, jego objawów i poziomu wrażliwości przewodu pokarmowego.

FAQ – najczęstsze pytania

Czy karma monobiałkowa jest dobra dla każdego psa?

Nie musi być potrzebna każdemu psu. Największy sens ma u psów z podejrzeniem nietolerancji pokarmowej, alergii, wrażliwego przewodu pokarmowego albo w trakcie diety eliminacyjnej. U zdrowego psa, który dobrze toleruje dietę wielobiałkową, nie ma obowiązku przechodzenia na monobiałko.

Jak długo trzeba czekać na efekty?

Przy objawach jelitowych poprawa może pojawić się po kilku tygodniach, ale pełna dieta eliminacyjna powinna trwać zwykle minimum 8 tygodni. Przy objawach skórnych ocena bywa dłuższa, bo skóra regeneruje się wolniej niż przewód pokarmowy.

Czy podczas diety eliminacyjnej pies może dostawać przysmaki?

Nie, jeśli mają inne białko lub niejasny skład. W trakcie eliminacji pies powinien dostawać wyłącznie wybraną dietę i wodę. Każdy gryzak, smaczek albo resztka ze stołu może zaburzyć wynik próby.

Czy karma monobiałkowa różni się od hydrolizowanej?

Tak. Monobiałkowa zawiera jedno naturalne źródło białka. Hydrolizowana zawiera białko rozbite na mniejsze fragmenty, które mają mniejsze ryzyko pobudzenia układu odpornościowego. Oba typy diet mogą być używane przy podejrzeniu reakcji na pokarm, ale wybór zależy od pacjenta i celu dietetycznego.

Czy karma monobiałkowa może być stosowana u szczeniaka?

Tak, ale tylko wtedy, gdy jest pełnoporcjowa i przeznaczona również dla psów rosnących albo została dobrana przez specjalistę. Szczenię ma inne wymagania żywieniowe niż pies dorosły, dlatego przy młodych psach nie wystarczy sam prosty skład. Liczy się pełne zbilansowanie diety.

Autor

Monika Sankowska
Zoodietetyczka i ekspertka Dogs Plate. Pomaga opiekunom i lekarzom świadomie wspierać zdrowie psów i kotów dzięki właściwie dobranemu żywieniu klinicznemu i profilaktycznemu.
W swoich artykułach łączy naukową wiedzę o żywieniu z praktycznym doświadczeniem w pracy ze zwierzętami – pokazując,

że dobrze dobrana dieta to klucz do zdrowia i długiego życia pupila.

Komentarze do wpisu (0)

do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper Premium