Darmowa dostawa już od 300zł!

Oferta dla sklepów Przejdź do strefy klientów biznesowych ➔

Dla lekarzy weterynarii Sprawdź dogsplatevet.pl ➔

Potrzebujesz pomocy?

Potrzebujesz pomocy?

Zawartość koszyka
Koszt dostawy:
suma: 0,00 zł
Przejdź do podsumowania
Refluks u psa. Jak go rozpoznać i jak można pomóc dietą? 0
Refluks u psa. Jak go rozpoznać i jak można pomóc dietą?

Obejrzyj zapis webinaru

Refluks u psów – objawy, diagnostyka i postępowanie dietetyczne.

 

Refluks u psa to temat, który pojawia się coraz częściej. I trudno się dziwić, bo wielu opiekunów trafia do gabinetu z psem, który „dziwnie mlaska”, zjada trawę, odbija po posiłku, liże łapy albo w nocy zaczyna przełykać ślinę i chodzić niespokojnie po domu. Czasem są wymioty, czasem ulewanie, ale bardzo często objawy są dużo mniej oczywiste.

To właśnie sprawia, że refluks bywa mylony z wieloma innymi problemami. Z wybrednością, nudnościami, kaszlem, stresem, zjadaniem trawy „z przyzwyczajenia” albo zwykłym problemem żołądkowym. Tymczasem u części psów za tymi objawami stoi cofanie się treści żołądkowej do przełyku i podrażnienie jego błony śluzowej.

Przełyk nie jest przystosowany do kontaktu z kwasem żołądkowym, pepsyną, żółcią i enzymami trawiennymi. Jeżeli taka treść regularnie cofa się z żołądka, może pojawić się stan zapalny, ból, dyskomfort, niechęć do jedzenia, a z czasem także poważniejsze powikłania. Dlatego refluksu nie warto sprowadzać wyłącznie do „pies czasem ulewa”. To problem, który może realnie wpływać na komfort życia psa.

Dobra wiadomość jest taka, że u wielu pacjentów bardzo dużo można poprawić dobrze dobranym postępowaniem. Kluczowe są trzy elementy: diagnostyka u lekarza weterynarii, właściwie dobrana dieta i konsekwentny sposób karmienia. Przy refluksie nie chodzi tylko o to, jaka karma będzie najlepsza. Równie ważne jest to, ile razy dziennie pies je, jak duże są porcje, ile tłuszczu znajduje się w diecie, czy pies dostaje smaczki, gryzaki, resztki ze stołu i jak wygląda jego aktywność po posiłku.

Czym właściwie jest refluks?

Refluks polega na cofaniu się treści z żołądka w stronę przełyku. W prawidłowych warunkach dolny zwieracz przełyku działa jak pewnego rodzaju bariera. Pokarm przechodzi z przełyku do żołądka, a następnie powinien przesuwać się dalej, w kierunku jelit. Jeżeli ta bariera działa słabiej albo motoryka przewodu pokarmowego jest zaburzona, treść żołądkowa może cofać się do przełyku.

Problem polega na tym, że żołądek jest przygotowany do kontaktu z kwaśną treścią. Przełyk już nie. Kiedy kwas, pepsyna, żółć albo enzymy trawienne drażnią przełyk, pies może odczuwać pieczenie, ból, nudności albo dyskomfort. Nie powie nam tego wprost, ale pokaże to zachowaniem.

Dlatego pies z refluksem może mlaskać, oblizywać się, przełykać ślinę, lizać łapy, podłogę albo koc, zjadać trawę, odbijać, ulewać albo odmawiać jedzenia. Czasem objawy pojawiają się po posiłku, czasem w nocy, czasem po stresie, a czasem po intensywnej aktywności.

Warto też wiedzieć, że refluks nie zawsze dotyczy wyłącznie cofania treści z żołądka do przełyku. U części psów problemem może być także cofanie treści z dwunastnicy do żołądka. Wtedy w żołądku pojawia się między innymi żółć, która dodatkowo może nasilać podrażnienie i stan zapalny. W praktyce przewód pokarmowy często działa jak system naczyń połączonych. Jeżeli jeden odcinek jest w stanie zapalnym albo pracuje nieprawidłowo, bardzo łatwo wpływa na kolejne.

Jakie objawy mogą sugerować refluks?

Objawy refluksu potrafią być bardzo różne. U jednego psa będzie to wyraźne ulewanie treści pokarmowej. U drugiego tylko mlaskanie w nocy. U kolejnego odbijanie, jedzenie trawy albo kaszel po posiłku.

Najczęściej opiekunowie zgłaszają mlaskanie, przełykanie śliny, oblizywanie pyska, ślinienie, odbijanie, ulewanie jedzenia lub płynu, jedzenie trawy, lizanie podłogi, dywanu, koca albo łap, niepokój po posiłku, niechęć do jedzenia, kaszel, trudność w połykaniu albo pogorszenie samopoczucia w nocy.

Bardzo ważne jest rozróżnienie wymiotów od ulewania. Wymioty są procesem aktywnym. Pies zwykle wcześniej czuje nudności, napina brzuch, pracuje przeponą i wyraźnie wyrzuca treść z przewodu pokarmowego. Ulewanie jest bardziej bierne. Treść po prostu cofa się do jamy ustnej, często bez widocznego wysiłku.

Dla lekarza weterynarii to bardzo ważna informacja. Jeżeli objawy się powtarzają, warto nagrać krótki film. W gabinecie łatwiej wtedy ocenić, czy mamy do czynienia z wymiotami, ulewaniem, kaszlem, krztuszeniem się czy innym mechanizmem.

Dlaczego pies z refluksem zjada trawę albo liże podłogę?

To jedno z częstszych pytań. Zjadanie trawy, lizanie powierzchni, gryzienie koca albo kompulsywne szukanie czegoś do połknięcia może być próbą poradzenia sobie z dyskomfortem. Pies czuje nudności, pieczenie, podrażnienie albo cofanie treści i szuka sposobu, żeby sobie ulżyć.

Oczywiście nie każdy pies, który zje źdźbło trawy, ma refluks. Ale jeżeli zjadanie trawy jest częste, gwałtowne, pojawia się razem z mlaskaniem, ślinieniem, odbijaniem, wymiotami albo niepokojem, to nie traktowałabym tego jako „normalnego psiego zachowania”. To jest sygnał, że coś dzieje się w przewodzie pokarmowym.

Podobnie jest z nocnym mlaskaniem. Samo mlaskanie nie jest rozpoznaniem, ale jeżeli powtarza się regularnie, budzi psa ze snu, łączy się z przełykaniem śliny, lizaniem łap lub pościeli, warto przyjrzeć się żołądkowi, przełykowi i całemu schematowi karmienia.

Refluks nie zawsze jest osobną chorobą

Refluks może być głównym problemem, ale bardzo często jest elementem większej układanki. Może towarzyszyć zapaleniu żołądka, zaburzeniom motoryki przewodu pokarmowego, przewlekłym wymiotom, przepuklinie rozworu przełykowego, chorobom jelit, chorobom trzustki, nietolerancjom pokarmowym, alergiom, bólowi, stresowi albo problemom anatomicznym.

Dlatego nie zawsze wystarczy zmienić karmę i czekać. Jeśli refluks wraca, nasila się, pies chudnie, nie chce jeść albo pojawiają się dodatkowe objawy, konieczna jest diagnostyka. Trzeba sprawdzić, czy refluks jest problemem pierwotnym, czy skutkiem czegoś, co dzieje się głębiej w przewodzie pokarmowym.

W praktyce często działa to jak błędne koło. Cofanie treści podrażnia przełyk. Podrażniony przełyk powoduje ból i dyskomfort. Pies gorzej je, je nieregularnie albo zaczyna kojarzyć jedzenie z nieprzyjemnym odczuciem. Żołądek pracuje gorzej, treść zalega dłużej, a to może znowu nasilać refluks. Jeżeli do tego dołożymy stres, tłuste przekąski, zbyt duże porcje albo intensywną aktywność po jedzeniu, objawy mogą wracać mimo leczenia.

Rasy krótkoczaszkowe wymagają szczególnej uwagi

U psów ras brachycefalicznych, czyli krótkoczaszkowych, refluks jest szczególnie ważnym tematem. Dotyczy to między innymi buldogów angielskich, buldożków francuskich, mopsów czy boston terrierów.

U tych psów objawy refluksu mogą nakładać się na problemy oddechowe. Kaszel, krztuszenie się, charczenie, odruchy wymiotne, ulewanie albo niepokój po jedzeniu nie zawsze wynikają wyłącznie z układu oddechowego. Czasem bardzo ważny jest również przełyk i żołądek.

Znaczenie ma też znieczulenie. U części pacjentów zabiegi, sedacja i niektóre leki mogą nasilać ryzyko refluksu. Dlatego psy krótkoczaszkowe powinny być prowadzone szczególnie uważnie, zarówno przed zabiegami, jak i po nich.

Kiedy potrzebna jest diagnostyka?

Podstawą jest dobry wywiad. Lekarz weterynarii będzie chciał wiedzieć, kiedy pojawiają się objawy, czy są związane z jedzeniem, snem, stresem, spacerem albo konkretną karmą. Ważne jest, ile pies ma posiłków dziennie, jak duże są porcje, czy dostaje smaczki, gryzaki, oleje, resztki ze stołu, jakie leki przyjmuje i czy miał wcześniej zabiegi w znieczuleniu.

USG jamy brzusznej może pomóc ocenić żołądek, jelita, trzustkę i inne narządy, ale samo USG nie zawsze odpowie na pytanie, czy pies ma refluks. Przy bardziej zaawansowanych, nawracających albo trudnych przypadkach potrzebna może być endoskopia. To badanie pozwala obejrzeć przełyk, żołądek i dwunastnicę, ocenić stan błony śluzowej, obecność stanu zapalnego, nadżerek, żółci, zwężeń oraz pobrać wycinki do badania histopatologicznego.

W diagnostyce trzeba też wykluczyć inne choroby, które mogą dawać podobne objawy. Należą do nich między innymi przełyk olbrzymi, ciało obce, zwężenie przełyku, przepuklina rozworu przełykowego, zaburzenia motoryki, choroby żołądka, jelit, trzustki, a czasem również problemy neurologiczne lub nowotworowe.

Dlatego jeśli pies często ulewa, krztusi się, kaszle po jedzeniu, nie chce jeść, chudnie albo ma trudność z połykaniem, nie warto prowadzić go wyłącznie dietą „na własną rękę”.

Dieta przy refluksie. Dlaczego ma tak duże znaczenie?

W refluksie dieta jest jednym z najważniejszych elementów postępowania. Nie jest dodatkiem do leczenia. U wielu psów to właśnie zmiana sposobu karmienia robi największą różnicę.

Najważniejsze są małe porcje, regularność i kontrola tłuszczu. Duża porcja zwiększa objętość treści w żołądku i może sprzyjać cofaniu. Tłuste jedzenie opóźnia opróżnianie żołądka, przez co treść dłużej w nim zalega. Długie przerwy między posiłkami u części psów nasilają nudności, mlaskanie i nocny niepokój.

Dlatego u psów z refluksem często lepiej sprawdza się podzielenie dziennej porcji na kilka mniejszych posiłków. U małych psów mogą to być 4–6 posiłków dziennie, u większych zwykle przynajmniej 3 posiłki. Nie chodzi o przekarmianie, tylko o inne rozłożenie tej samej dziennej dawki.

Posiłki powinny być podawane możliwie o stałych porach. Przewód pokarmowy bardzo lubi przewidywalność. Jeśli raz pies je o 7:00, potem o 16:00, potem coś dostanie przy okazji o 21:00, a następnego dnia zje tylko dwa duże posiłki, trudniej ustabilizować objawy.

Tłuszcz, czyli jeden z najważniejszych elementów do kontroli

Przy refluksie bardzo często trzeba ograniczyć tłuszcz. Nie dlatego, że tłuszcz jest „zły”. Tłuszcz jest potrzebnym składnikiem diety, ale u psów z refluksem jego nadmiar może pogarszać sytuację.

Tłusty posiłek wolniej opuszcza żołądek. Im dłużej treść zalega w żołądku, tym większe ryzyko cofania, odbijania, nudności i dyskomfortu. Dlatego problemem bywają nie tylko tłuste karmy, ale też dodatki, o których łatwo zapomnieć: gryzaki, sery, kabanosy, tłuste mięsa, oleje, skóra z mięsa, resztki obiadu, suszone przysmaki albo „mały kawałek czegoś dobrego”.

U psa z refluksem takie dodatki mogą całkowicie zaburzyć ocenę diety. Opiekun ma poczucie, że karma nie działa, a w praktyce problemem są rzeczy podawane pomiędzy posiłkami.

Mokra, sucha czy gotowana?

Nie ma jednej odpowiedzi dla każdego psa. U wielu pacjentów dobrze sprawdza się dieta miękka, czyli mokra albo gotowana. Może być łagodniejsza dla przełyku, łatwiejsza do połknięcia i lepiej tolerowana przy podrażnieniu górnego odcinka przewodu pokarmowego.

Są jednak psy, które lepiej funkcjonują na dobrze dobranej karmie suchej. To nie jest częste, ale się zdarza. Dlatego przy refluksie nie warto trzymać się sztywnej zasady, że jedna forma karmy zawsze będzie najlepsza. Najważniejsza jest odpowiedź konkretnego psa.

W przypadku diety gotowanej ważne jest, żeby nie była przypadkowa. Mięso powinno być lekkostrawne i niezbyt tłuste. Dodatki węglowodanowe, jeśli są stosowane, powinny być dobrze ugotowane i rozdrobnione. Suplementy trzeba wprowadzać ostrożnie, bo u części psów nawet potrzebny składnik może podrażniać przewód pokarmowy albo nasilać objawy.

Przy dłuższym stosowaniu dieta domowa powinna być zbilansowana. Jednocześnie u pacjentów z silnym refluksem czasem trzeba iść etapami. Najpierw stabilizacja przewodu pokarmowego, potem stopniowe uzupełnianie i dopracowywanie diety. Ideał na papierze nie zawsze jest tym, co pies jest w stanie tolerować od pierwszego dnia.

Włókno i suplementy. Ostrożnie, nie automatycznie

W refluksie często pojawia się pytanie o babkę płesznik, siemię lniane, korę wiązu, probiotyki, omega-3 i różne preparaty osłonowe. Niektóre z nich mogą być pomocne, ale pod warunkiem, że są dobrze dobrane do pacjenta.

Włókno u jednego psa może poprawić komfort przewodu pokarmowego, u innego może nasilić objawy. Babka płesznik nie powinna być podawana jako suchy proszek, tylko po odpowiednim nawodnieniu, w formie kleiku. Siemię lniane, jeśli jest stosowane osłonowo, również powinno być podawane raczej jako „glutek”, a nie jako porcja nasion, bo nasiona są tłuste i nie zawsze będą dobrze tolerowane.

Kwasy omega-3 mogą wspierać organizm, ale przy refluksie trzeba pamiętać, że są tłuszczem. Zbyt szybkie albo zbyt wysokie dawki mogą pogorszyć tolerancję. Podobnie jest z innymi suplementami. Nie dokładamy wszystkiego naraz. Wprowadzamy pojedynczo i obserwujemy reakcję.

To bardzo ważne: więcej suplementów nie oznacza lepszego prowadzenia pacjenta. Przy refluksie czasem najlepsze jest to, co najprostsze i najlepiej tolerowane.

Smaczki i gryzaki. Dlaczego na początku warto je ograniczyć?

To trudny, ale bardzo ważny temat. Pies z refluksem powinien mieć czas na wyciszenie przewodu pokarmowego. Jeśli w tym samym czasie dostaje nową karmę, leki, gryzaki, smaczki treningowe, coś do lizania, ser, kawałek mięsa ze stołu i pastę do zębów, bardzo trudno ocenić, co pomaga, a co szkodzi.

Na początku warto ograniczyć wszystko, co nie jest częścią ustalonego żywienia. Nie dlatego, że pies już nigdy nie dostanie smaczka. Chodzi o to, żeby zobaczyć, czy przewód pokarmowy potrafi się uspokoić na prostym, regularnym schemacie.

Dopiero kiedy objawy są stabilne, można rozważyć ostrożne wprowadzenie dodatków. Jeden produkt naraz, mała ilość, obserwacja. Przy refluksie małe odstępstwa potrafią dawać duże konsekwencje.

Aktywność po jedzeniu

Po posiłku pies powinien mieć spokojny czas. Nie chodzi o to, żeby natychmiast położyć go na legowisku i zabronić mu ruchu. Chodzi o unikanie biegania, skakania, intensywnej zabawy, nakręcania emocji i długiego aktywnego spaceru bezpośrednio po jedzeniu.

Żołądek powinien mieć czas na spokojną pracę. Intensywny ruch po posiłku może nasilać cofanie treści, odbijanie i dyskomfort. U dużych psów dodatkowo zawsze trzeba pamiętać o ryzyku rozszerzenia i skrętu żołądka.

Najlepiej planować karmienie tak, żeby po jedzeniu był czas na odpoczynek, a intensywniejsza aktywność nie wypadała bezpośrednio po posiłku.

Ostatni posiłek przed snem

Nie ma jednej godziny dobrej dla każdego psa. U wielu pacjentów sprawdza się ostatni posiłek około 2 godziny przed snem. U niektórych zbyt późne karmienie pogarsza komfort, bo pies kładzie się z pełniejszym żołądkiem. U innych zbyt długa przerwa nocna może nasilać mlaskanie, przełykanie śliny i nudności nad ranem.

Tutaj trzeba obserwować psa. Ważniejszy od sztywnej godziny jest efekt. Jeśli po zmianie pory ostatniego posiłku pies śpi spokojniej, mniej mlaska i rano nie ma nudności, to znaczy, że idziemy w dobrą stronę. Jeśli objawy się nasilają, schemat trzeba zmienić.

Stres a refluks

Przewód pokarmowy bardzo mocno reaguje na emocje. U części psów stres może nasilać refluks, nudności, brak apetytu, przelewania, wymioty albo biegunkę. Zmiana miejsca, burza, lęk separacyjny, hałas, wyjazd, pobyt w hotelu, wizyta w gabinecie albo napięcie w domu mogą być realnym czynnikiem zaostrzającym objawy.

To nie oznacza, że refluks jest „ze stresu” w prostym znaczeniu. Oznacza, że układ nerwowy i przewód pokarmowy są ze sobą połączone. Jeśli pies jest stale pobudzony, przestraszony albo napięty, żołądek i jelita też mogą pracować gorzej.

Dlatego u niektórych pacjentów samo leczenie żołądka nie wystarczy. Trzeba też zadbać o rytm dnia, sen, przewidywalność, ograniczenie bodźców i pracę z lękiem, jeśli jest obecny.

Leczenie farmakologiczne

Leki powinien dobierać lekarz weterynarii. W refluksie stosuje się między innymi leki poprawiające motorykę przewodu pokarmowego oraz preparaty osłaniające błonę śluzową. Ich skuteczność zależy nie tylko od samego wyboru leku, ale też od regularności podawania.

Jeżeli lek ma być podawany co 12 godzin, to jednorazowe podanie „kiedy się uda” nie będzie działało tak samo. Przy refluksie konsekwencja ma ogromne znaczenie. Dotyczy to zarówno leków, jak i diety.

Nie należy też samodzielnie włączać ani odstawiać leków. Jeśli objawy się poprawiły, to nie zawsze oznacza, że można natychmiast wszystko zakończyć. Zbyt szybkie odstawienie leczenia albo zbyt szybki powrót do wcześniejszego sposobu karmienia może spowodować nawrót objawów.

Kiedy trzeba skontaktować się z lekarzem?

Do lekarza weterynarii warto zgłosić się, jeśli objawy są częste, nasilają się albo zaczynają wpływać na codzienne funkcjonowanie psa. Niepokojące są zwłaszcza ulewanie, częste wymioty, brak apetytu, chudnięcie, ból brzucha, trudność w połykaniu, ślinienie, kaszel po jedzeniu, osłabienie, apatia, krew w wymiotach lub kale.

Pilna konsultacja jest potrzebna, jeśli pies nie może utrzymać jedzenia lub wody, ma duszność, podejrzenie zachłyśnięcia, silny ból, bardzo szybko się pogarsza albo całkowicie odmawia jedzenia.

Nieleczony refluks może prowadzić do zapalenia przełyku, bólu, nadżerek, zwężeń przełyku, problemów z pobieraniem pokarmu, spadku masy ciała, a w niektórych sytuacjach także do zachłystowego zapalenia płuc. Dlatego przewlekłych objawów nie warto przeczekiwać.

Co opiekun może zrobić na co dzień?

Najważniejsza jest obserwacja i konsekwencja. Warto zapisywać, kiedy pojawiają się objawy, po jakim posiłku, o jakiej porze dnia, po jakiej aktywności i w jakich sytuacjach. Bardzo pomocne są nagrania epizodów ulewania, kaszlu, mlaskania czy niepokoju nocnego.

W codziennej opiece największe znaczenie mają regularne posiłki, małe porcje, spokojny czas po jedzeniu, ograniczenie tłustych dodatków, brak przypadkowych przekąsek i stopniowe wprowadzanie zmian.

Przy refluksie nie działa chaos. Jeśli jednego dnia pies je cztery małe posiłki, drugiego dwa duże, trzeciego dostaje gryzak, czwartego nowy suplement, a piątego resztki z obiadu, trudno będzie ustalić, co mu służy, a co pogarsza objawy.

 

FAQ – najczęstsze pytania

Czy refluks u psa zawsze oznacza wymioty?

Nie. Pies z refluksem może wymiotować, ale często objawy są mniej oczywiste. Może mlaskać, przełykać ślinę, oblizywać się, odbijać, ulewać, jeść trawę, lizać podłogę albo łapy. U niektórych psów objawem jest także kaszel, szczególnie u ras krótkoczaszkowych.

Czym różni się ulewanie od wymiotów?

Wymioty są aktywne. Pies napina brzuch, pracuje przeponą i zwykle wcześniej widać nudności. Ulewanie jest bierne. Treść cofa się do pyska bez wyraźnego wysiłku. Warto nagrać taki epizod, bo film bardzo pomaga lekarzowi w ocenie objawów.

Czy mlaskanie w nocy może być objawem refluksu?

Tak, może. Szczególnie jeśli powtarza się regularnie i łączy się z przełykaniem śliny, lizaniem koca, niepokojem, odbijaniem albo jedzeniem trawy. Nie każde mlaskanie oznacza refluks, ale przewlekłych objawów nie warto ignorować.

Czy jedzenie trawy oznacza refluks?

Nie zawsze. Pies może zjadać trawę z różnych powodów, ale częste, gwałtowne albo kompulsywne jedzenie trawy może świadczyć o nudnościach lub dyskomforcie ze strony przewodu pokarmowego. Refluks jest jedną z możliwych przyczyn.

Czy refluks może powodować kaszel?

Tak. U części psów refluks może objawiać się kaszlem albo odruchami przypominającymi problem oddechowy. Jest to szczególnie ważne u buldogów, mopsów i innych psów krótkoczaszkowych.

Czy dieta naprawdę ma znaczenie?

Tak. Dieta i sposób karmienia są jednymi z najważniejszych elementów postępowania. Znaczenie ma liczba posiłków, wielkość porcji, zawartość tłuszczu, regularność i to, czy pies dostaje coś poza główną dietą.

Ile posiłków dziennie powinien jeść pies z refluksem?

To zależy od psa. Często lepiej sprawdzają się mniejsze, częstsze posiłki. U małych psów może to być 4–6 posiłków dziennie, u większych zwykle minimum 3. Najważniejsze jest unikanie dużych porcji i długich przerw.

Czy pies z refluksem może jeść raz dziennie?

Zwykle nie jest to najlepszy schemat. Jedna duża porcja może przeciążać żołądek i nasilać cofanie treści. Przy refluksie najczęściej lepiej rozłożyć dzienną dawkę na kilka mniejszych posiłków.

Czy tłuszcz nasila refluks?

U wielu psów tak. Tłusty posiłek wolniej opuszcza żołądek, co może nasilać odbijanie, nudności i cofanie treści. Dlatego przy refluksie często zaleca się dietę lekkostrawną, z kontrolowaną zawartością tłuszczu.

Czy pies z refluksem może dostawać smaczki?

Na początku najlepiej je ograniczyć. Smaczki, gryzaki i resztki ze stołu mogą nasilać objawy i utrudniać ocenę, czy dieta działa. Jeśli pies jest stabilny, dodatki można wprowadzać ostrożnie, pojedynczo i w małych ilościach.

Czy mokra karma jest lepsza niż sucha?

Nie zawsze. U wielu psów dieta mokra lub gotowana jest dobrze tolerowana, ale są psy, które lepiej funkcjonują na odpowiednio dobranej karmie suchej. Najważniejsza jest reakcja konkretnego psa.

Czy dieta gotowana może pomóc?

Może, ale musi być dobrze dobrana. Dieta gotowana pozwala kontrolować skład, tłuszcz i konsystencję posiłku, ale przy dłuższym stosowaniu powinna być zbilansowana. Nie powinna być przypadkową mieszanką mięsa i dodatków.

Czy suplementy mogą pomóc?

Czasem tak, ale trzeba je dobierać ostrożnie. Przy refluksie nie warto wprowadzać wielu suplementów naraz. Każdy dodatek powinien mieć cel i powinien być oceniany pod kątem tolerancji.

Czy refluks można wyleczyć raz na zawsze?

U części psów objawy można bardzo dobrze wyciszyć, ale refluks często ma charakter przewlekły i nawrotowy. Mogą być lepsze i gorsze okresy. Celem jest ograniczenie objawów, ochrona przełyku i poprawa komfortu życia psa.

Czy stres może nasilać refluks?

Tak. U części psów stres wyraźnie pogarsza objawy. Przewód pokarmowy i układ nerwowy są ze sobą mocno połączone, dlatego emocje mogą wpływać na apetyt, motorykę żołądka i nasilenie refluksu.

 

Podsumowanie

Refluks u psa to nie tylko wymioty. To może być mlaskanie, przełykanie śliny, odbijanie, ulewanie, jedzenie trawy, lizanie łap, kaszel, niechęć do jedzenia albo nocny niepokój. Objawy bywają subtelne, ale nie oznacza to, że są nieistotne.

W prowadzeniu psa z refluksem liczy się całość postępowania. Diagnostyka, dieta, regularność karmienia, ograniczenie tłuszczu, spokojny czas po posiłku, rezygnacja z przypadkowych przekąsek i obserwacja reakcji psa.

Nie ma jednej idealnej diety dla każdego pacjenta. Jeden pies najlepiej zareaguje na dietę mokrą, drugi na gotowaną, trzeci na odpowiednio dobraną suchą. Najważniejsze jest indywidualne podejście i konsekwencja.

Refluks jest problemem, który potrafi wracać, ale przy dobrze dobranym leczeniu i żywieniu wiele psów może funkcjonować stabilnie i komfortowo. Kluczem nie jest jedna cudowna metoda, tylko zrozumienie mechanizmu, uporządkowanie karmienia i uważne prowadzenie pacjenta.

Jeśli interesuje Cię ten temat zapraszamy do obejrzenia webinaru z lek. wet. Aleksandrą Szygułą.

 

Autor

Monika Sankowska
Zoodietetyczka i ekspertka Dogs Plate. Pomaga opiekunom i lekarzom świadomie wspierać zdrowie psów i kotów dzięki właściwie dobranemu żywieniu klinicznemu i profilaktycznemu.
W swoich artykułach łączy naukową wiedzę o żywieniu z praktycznym doświadczeniem w pracy ze zwierzętami – pokazując,

że dobrze dobrana dieta to klucz do zdrowia i długiego życia pupila.

Komentarze do wpisu (0)

do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper Premium